sobota, 16 maja 2015

Kiera Cass "Rywalki"

   Illea to państwo położone na terenie dawnych Stanów Zjednoczonych, które ledwie podniosło się po III i IV wojnie światowej. Panuje tam monarchia, a społeczeństwo zostało podzielone na kasty. Najważniejsze są Jedynki, czyli arystokracja. Później Dwójki, Trójki i tak aż do Ósemek, czyli ludzi bezdomnych. America Singer należy do piątek, czyli artystów. Ami twardo stąpa po ziemi i wyobraża sobie swoją przyszłość u boku sekretnej miłości-Aspena, jako Szóstka. Życie Americi całkowicie się wywraca w chwili, w której rozpoczynają się Eliminacje. Mają one na celu wyłonienie żony dla księcia, a Ami zostaje Wybrana. Każda dziewczyna o tym marzyła... tylko nie ona. Dla niej oznaczało to konieczność rozstania z ukochanym Aspenem, porzucenia rodziny. Rozpoczyna się szaleńczy wyścig o koronę, której dziewczyna wcale nie pragnie. Coś jednak zmienia się w chwili, gdy poznaje przystojnego księcia Maxona. Po tym spotkaniu nie jest już pewna tego, czy rzeczywiście chce za wszelką cenę opuścić pałac.
   Bohaterowie książki zostali wspaniale wykreowani. Porywcza i temperamentna America od pierwszych stron mnie do siebie przekonała. Jeszcze bardziej polubiłam ją za to, że mimo bogactwa pałacu i luksusu, w którym się znalazła, nie zatraciła siebie. Sercem ciągle była Piątką, tą która pracowała, by pomóc w utrzymaniu rodziny. Nie od razu polubiłam Maxona. Nie patrzyłam na niego przychylnie, ponieważ swoje serce oddałam Aspenowi, który kochał Americe i był gotów się poświęcić, byleby ona była szczęśliwa. Z czasem coraz bardziej przekonywałam się do Maxona, typowego księcia, a Aspen drażnił mnie swoimi wahaniami. Do końca książki jednak kibicowałam Aspenowi. 
   Cudowna książka. Dosłownie ją pochłonęłam i od razu oddałam się oczekiwaniu na ciąg dalszy tej historii. Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. Podziwiam ogromną wyobraźnię pani Cass. "Rywalki" to idealne połączenie baśni i reality show. Dystopia napisana w sposób bajkowy. Fajna, lekka książka, którą polecam każdemu. 

Cytaty: 
"-Myślisz, że będę mógł się do ciebie zwracać "moja miła"? - zapytał Maxon.
-Nie ma mowy - odparłam szeptem.
-Mimo wszystko będę próbował. Nie poddaję się łatwo - Wierzyłam w to, choć irytowało mnie, że tak się przy tym upiera. 
-Do wszystkich tak mówiłeś? - zapytałam, skinieniem głowy wskazując resztę sali. 
-Tak, i każdej się to podobało.
-Właśnie dlatego mnie się nie podoba - oznajmiłam i wstałam." 

"-Jaka jest twoja rodzina?
-Co masz na myśli?
-Tak po prostu, twoja rodzina musi się bardzo różnić od mojej. 
-Faktycznie - roześmiałam się. - No cóż, na przykład u mnie w domu nie nosi się korony przy śniadaniu. 
-Jak rozumiem, w domu Singerów to zwyczaj zarezerwowany do obiadu?
-Oczywiście"

"...pierwsza miłość zostaje z tobą na całe życie" 

"W moich marzeniach wszystko układało się idealnie. 
W moich marzeniach wszyscy byli szczęśliwi" 

PS.Czy nie uważacie, że ta okładka jest piękna? ^^




10 komentarzy:

  1. Nie najgorsza fabuła. Delikatnie przypomina "Klątwę Tygrysa" lub "Nocnego Drapieżcę", tylko bez fantatyki. Jak przeczytałam o tej III i IV wojnie, to aż mi się przypomniał Einstein z jego "Nie wiem, na co będzie III wojna światowa, ale IV będzie na maczugi" ;P Jak wreszcie będę miała czas (taka piękna formułka) i zdobęde i przeczytam "Życie seksualne lemingów" (swoją drogą polecam całego Ziemkiewicza, przez którego z kogoś, kto totalnie olewa politykę stałam się naprawdę zainteresowana takową i co tydzień słucham jego audycji "Plusy dodatnie plusy ujemne"), to będę szukać "Rywalki". Zakładając, że będzie na internetach lub do wypożyczenia. "Normalnych" książek kupować nie lubię, bo jak się je raz przeczyta i odłoży na półkę na wieczne nieprzeczytanie, to tracą duszę, a jako prawdziwy Bibliotekarz (nie przesadzam, od jakiś pięciu lat robię w bibliotece, regularnie i do upadłego) nie mogę na to pozwolić. No, ale ja się znowu rozgadałam... Idę kończyć tą cholerną Dzielnicę Zero, bo nigdy jej nie napiszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie książki nigdy nie zaznają tego spokoju i nie będą mogły spokojnie poleżeć na półce. Każdą moją pozycję czytam po kilka razy, w każdej zaznaczam ulubione cytaty i różne takie... A poza tym mój pokój stał się biblioteką dla znajomych... u mnie książkowe historie są przeżywane wciąż na nowo i uwielbiam to..

      Usuń
    2. Przy moim guście, to tego nikt nie czyta ;P
      Dobra, wreszcie w dobrym miejscu piszę - nowy rozdział (a tamto wykasuj, jakaś wczorajsza jestem, chyba przez ten zapach akrylu o poranku)

      Usuń
    3. Czas się zabrać w takim razie do lektury ;) + Ty już wiesz, że jestem ciemna, prawda? u mnie trzeba precyzować, bo tamto nic mi nie mówi ;)

      Usuń
  2. Jeszcze nie mialam okazji przeczytac tej ksiazki. I choc czesto gdzies ja widze, to nie mialam jakos ochoty zglebiac sie w jej tresc, byc moze okladka mnie odpychala (niekoniecznie mi sie podoba). Po przeczytaniu Twojej recenzji przekonalam sie, ze jednak warto sprobowac, choc nie wiem, czy bedzie to ksiazka w moim typie z powodu elementow basni. Mam jednak nadzieje, ze kiedys ja przeczytam! :)

    http://naszymi-oczyma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie dodaję tą książkę na listę "do przeczytania" ;)
    Obserwuję!
    Pozdrawiam i zapraszam Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, książka zapowiada się naprawdę ciekawie. Dzięki twojej, zachęcającej recenzji napewno wkrótce ją przeczytam! I tak przy okazji świetny blog ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. ej, naprawdę zaciekawiłaś mnie fabułą i cytatami, dlatego chyba niedługo wybiorę się do biblioteki w poszukiwaniu tej książki! :o

    zapraszam: http://dropthegamee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne!:*
    obserwacja za obserwacje? :)
    kochana poklikasz, proszę<3

    http://mylife-tasia.blogspot.com/2015/05/dresslink.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, uczynna ja zawsze do dyspozycji ;D

      Usuń