piątek, 22 maja 2015

Piątek, piąteczek, piątunio :D

Dziś od rana z przyjaciółką mówiłyśmy, że jak tylko przeżyjemy historię zacznie się dla nas weekend. I żeby nie było że nie lubię historii, bo lubię. Po prostu pan pytał, a ja nie bardzo się przygotowałam i nie chciałam, żeby wpadła mi jakaś słabsza ocena. Historia i polski to przedmioty, które ratują mnie przed całkowitą klęską na koniec roku. Z historii nie złapałam na szczęście żadnej oceny gorszej niż 5, a i z polskiego idzie mi dobrze. Nie mogę tego powiedzieć o przedmiotach ścisłych, bo tutaj to już jest kompletna porażka... Ale wracając. Udało się ujść z życiem na historii, więc rozpoczął się weekend. A w trakcie weekendu zapowiada się pakowanie, a później, w niedzielę wyjazd do Warszawy. Mam co do niego mieszane uczucia, ale myślę, że mimo wszystko się cieszę. Dużym plusem jest to, że ominie mnie poniedziałek i wtorek w szkole, a jeśli się poszczęści to i w środę sobie odpuszczę. Tak więc... nastrój bardzo wyjazdowy :) Nie mogę się tego wszystkiego doczekać. Jedynym co mi przeszkadza jest moje przeczucie, że coś pójdzie bardzo nie tak i z wspaniałej wycieczki zrobi się depresyjne gówno. Myślę, że to dlatego, że jedzie również Alan. Nie wiem co ja z tym wszystkim zrobię. A tak swoją drogą... ciekawe, że nazwałam go tutaj Alanem. To moje ulubione męskie imię. Chyba nie czas na takie rozkminy. Korzystając z tego, że piszę ten post chciałabym z całego serca podziękować What ? z bloga http://witajwmoimswiecie11.blogspot.com/ za nominację do Liebster Blog Award. Wow, wow, wow! Druga nominacja w tak krótkim czasie? Dla mnie prawdziwy zaszczyt. Kurcze no... niby tak mała rzecz, a jak uszczęśliwia. Chciałabym przeprosić za to, że nie odpowiem na razie na pytania i nie nominuję kolejnych osób, ale naprawdę niedawno dostałam nominację, odpowiadałam, sama nominowałam, więc w tej chwili nie widzę potrzeby ponawiania tej czynności, ale chciałabym, żebyście wiedzieli jak wielki to dla mnie zaszczyt. A teraz tak w nawiązaniu do wycieczkowego klimatu kilka fotek ubrań, które zamierzam ze sobą zabrać ;)





Skoro już wstawiam zdjęcia to łapcie też mega pyszne landrynki w wielkim opakowaniu i moje najukochańsze kochanie czyli suczkę rasy ratlerek, która wabi się Tania :) A co do ubrań... pewnie jeszcze znacząco zredukuję ilość bluzek, dodam jedną-dwie bluzy, leginsy i kurtkę ;) 

9 komentarzy:

  1. bardzo fajna notka:) zazdroszczę wyjazdu do Warszawy, dawno tam nie byłam heh
    obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba pierwszy raz ktoś mi czegoś zazdrości, a nie tylko ja innym hehe :) Mam nadzieję, że wyjazd się uda... i liczę na poprawę pogody

      Usuń
  2. Tez miałam jechać do Warszawy, ale moja klasa nie chciała i się nie udało :( Miłego wyjazdu :)
    Zapraszam http://nataliakupczak.blogspot.com/
    zachęcam do obserwacji, jeżeli się spodoba :)

    http://nataliakupczak.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  3. Tez miałam jechać do Warszawy, ale moja klasa nie chciała i się nie udało :( Miłego wyjazdu :)
    Zapraszam http://nataliakupczak.blogspot.com/
    zachęcam do obserwacji, jeżeli się spodoba :)

    http://nataliakupczak.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się nie udało... może innym razem ;) A bloga chętnie odwiedzę, poprzeglądam. Ja również zapraszam do obserwacji mojego bloga :)

      Usuń
  4. Ja mam oficjalnie od dzisiaj wakacje, także piątek z podwójnym dosłownie znaczeniem ^^ Fajne zdjęcia, szkoda, że tak mało!

    www.sarahfrompl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwalmy winę na światło haha :) Jeśli jutro będzie pogoda to być może zrobię dla was jakieś ciekawe fotki :)

      Usuń
  5. cudny piesek heheh :D

    zapraszam dopiero zaczynam : http://bbypattie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale słodziaszny piesek :)
    U mnie była wycieczka do warszawy ale chyba z niej zrezygnowali :/

    W wolnej chwili zapraszam do mnie!
    the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń