piątek, 15 maja 2015

Teatr i nowy wygląd

   Uwaga, uwaga! Wielkie wow nastąpiło na moim blogu! Dzięki uprzejmości takiej świetnej osóbki jak Kuroneko AmbitneNazwisko z bloga http://kotnasluzbie.blogspot.com/ mogłam zmienić wygląd bloga na bardziej "mój". Bardzo mi się podoba i jestem meega zadowolona ze współpracy z Kuroneko AmbitneNazwisko. Aż ciężko mi to opisać. Ma nieziemską cierpliwość i pomogła mi się określić co do tego, co bym chciała, bo przyszłam do niej bez żadnego pomysłu, a z racji tego, że jestem w tym wszystkim początkująca i wielu rzeczy nie wiem musiałam pytać. A ona cierpliwie odpowiadała, tłumaczyła. Wchodźcie do niej! Ma świetnie zapowiadające się opowiadanie na blogu. Polecam wam ją całą sobą. Takie wiecie Polecam, Magda Gessler tyle że polecam, PannaNikt :)
   A teraz druga sprawa. Wypełzłam wreszcie z mojej norki do świata. Po czterech dniach wyszłam z domu. Pojechałam na wycieczkę szkolną. Do czasu powrotu było naprawdę świetnie. Najpierw godzina na kręgielni. Nie jestem zbyt dobra w tą grę... W pierwszej rundzie poniosłam sromotną porażkę. Byłam przedostatnia, a grałam na torze z osobami, które pierwszy raz trzymały kulę, ale też z jakimś kurcze mistrzem! W pierwszej rundzie zdobył sporo ponad 110 punktów, już nie pamiętam dokładnie. W drugiej rundzie byłam druga, a przegrałam o jakieś trzy punkty. Wszystkie braki w mojej grze rekompensowało świetne towarzystwo. Miałam obok siebie przyjaciół. Kacpra, Kamila, Olgę, a także świetnych kolegów Marcina, Kubę, Patryka. To było coś świetnego :) Naprawdę było miło i się śmiałam z nimi zupełnie szczerze :) No i łapcie zdjęcie! Przepraszam za jego jakość, ale ono jest po przejściach, nie pytajcie ;)


   Później poszliśmy do Tesco, nauczycielki pozwoliły kupić jedzenia do teatru ;) A zawsze było "W teatrze się je, ble ble". No i ja w tym Tesco zobaczyłam świetną sukienkę i musiałam ją kupić. Wydała mi się idealna. Zwłaszcza, że niedługo jadę do Warszawy, a jak wam chyba wspomniałam, nie mam żadnej letniej sukienki. Jestem tym bardziej zadowolona z zakupu, ponieważ przy kasie okazało się, że jest na tę sukienkę przecena i zapłaciłam prawie 30 zł mniej niż spodziewałam się zapłacić, także bardzo fajnie :) Podoba wam się??



   Następnym punktem wycieczki był spektakl. I tutaj się zawiodłam. Przedstawienie nieciekawe, wydaje mi się, że skierowane do młodszej publiczności niż gimnazjaliści (tak, jestem gimbusem ;D ). Nie będę tutaj wymieniać nazwy spektaklu itd., ale się zawiodłam. Jedyne co było fajne to to, że siedzieliśmy w ostatnim rzędzie i w niektórych chwilach kulturalnie się wygłupialiśmy i bezgłośnie śmialiśmy. Przynajmniej oprawa muzyczna była świetna, tańczyłam do niej :) Ale wydaje mi się, że od trzepania włosami byłam cała rozczochrana po wyjściu ;) No cóż.. dla dobrej zabawy i śmiechu-warto :)
   Po spektaklu udaliśmy się jeszcze do większej galerii, w której oczywiście KFC :) No i uwaga, uwaga! Koniec odwyku! :) Kupiłam sobie książkę, drugą część "Nie dajesz mi spać" czyli "Z tobą się nie nudzę". Pokochałam tę książkę od pierwszego spojrzenia na okładkę i wzięłam praktycznie bez zastanowienia. Wystarczającą rekomendacją tej książki była dla mnie jej pierwsza część, której główny bohater przyprawiał o nogi z waty i wypieki. Treść była naprawdę niesamowita, nie brakowało pikanterii, ale także humoru. Pierwsza część była fantastyczna i spodziewam się czegoś podobnego również po drugiej. Na koniec zrobiliśmy sobie z kolegami zdjęcia w tej fajnej budce no i mogłam wrócić do domu. Martwię się o nawrót choroby, ale nawet jeśli ona wróci, warto było. Tyle że... roztrzepana ja jak zwykle musiałam czegoś zapomnieć -,- Tym razem to była kurtka pozostawiona w autobusie... Dzwoniłam do Kacpra, miał ją dla mnie zabrać, ale nie wiem czy to zrobił. Muszę go w najbliższym czasie odwiedzić ;) No i wystarczy tego mojego przynudzania ;) Już was nie męczę ;) Na koniec jeszcze tylko w związku z moim dobrym humorem świetna nutka dla was ;)






Dajcie znać co o tym wszystkim sądzicie ;) I jeszcze raz chciałabym podziękować Kuroneko AmbitneNazwisko za piękny (moim zdaniem) szablon :) 

3 komentarze:

  1. Spoko zdjęcia ;)
    http://jullia2452.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cze!
    Nie ma to jak kupować ciuchy na szkolnej wycieczce ;P Mimo to, ładna. Tesco mam daleko, więc nie jeżdżę, ale podobno można tam dorwać piękne okazy bojowników (tak, 90% moich wydatków to ryby, przyznaję. Ale one są takie kochane). Co do tych kręgli, to graliście kulami z dziurkami czy bez? Bo nie do końca widać. Ja miałam przez bodajże rok w gimbazie zamiast w'-f'u kręgielnię. A potem się elektrownia wkurzyła na miasto i wycofała dotacje ;P. No nic, miłej lekturki, ja jutro pewnie coś wstawię. Albo w niedzielę, jak planowałam, o ile wytrzymam. W każdym bądź razie, miałaś mi pisać, jak coś nowego będzie (chyba, że zapomniałam wspomnieć, to mój błąd)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dziurki :D Śmialiśmy się nawet z takiego kolegi (wszystkich rozbawi :D ), bo nie wiedział do czego te dziurki służą :D Zamierzałam wspomnieć o tym poście, ale jeszcze tylu rzeczy nie ogarnęłam.. po tygodniu siedzenia w domu mam dziwnie mało czasu na wszystko dzisiaj ;) Także ten.. następnym razem postaram się wcześniej wspomnieć, żebyś mnie nie uprzedziła :)

      Usuń