środa, 20 maja 2015

Uczucia, po co komu one?

Dziś się czuję, jakbym miała dostać okresu, to znaczy depresyjnie. Ale ten na O się nie zbliża. Chyba taki mamy klimat. Spałam dziś w dzień. W ciągu dnia spałam, a to nie zdarzyło mi się już od dawna. Dziś rozmawiałam z przyjaciółką o drażliwym dla mnie temacie. Wydaje mi się, że właśnie to mnie tak zdołowało. Nie wiem. Nie potrafię uciec i w końcu zapomnieć. A teraz siedzę ze słuchawkami w uszach, powstrzymuję cisnące się do oczu bez powody łzy i piszę. To jest jak lekarstwo. Najlepsze. Nawet krótki post potrafi mnie wyzwolić. Tak jak teraz. Zobaczcie, kiedy zaczęłam pisać miałam ochotę się rozpłakać. Teraz, gdy kończę czuję się lepiej. To jak rozmowa. Taka szczera, na którą w prawdziwym życiu nie potrafię się zdobyć. Nigdy nie przyznaję się do słabości. Nie potrafię, nie chcę, ale tutaj mogę to zrobić i jest mi tak lżej, lepiej.


Korzystając z tego, że do was piszę wstawiam tu książkowe wyzwanie 2015, które podjęłam na początku roku. Odhaczone zostały: więcej niż 215 stron ("After. Płomień pod moją skórą"), autorem jest kobieta ("Nieprzekraczalna granica"), została wydana w 2015 ("Duff. Ta brzydka i gruba"), w tytule jest imię ("Eleonora i Park"), napisał ktoś przed 30 ("Girl Online"), przeczytałam w jeden weekend ("Moja mroczna strona"), akcja rozgrywa się podczas wojny ("Na skraju jutra"), autor pod pseudonimem ("Skąpiec"). A może dacie mi w komentarzach propozycje innych punktów do mojego wyzwania? Na pewno wykorzystam.

3 komentarze:

  1. Widziałam to już... No dobra, moje propozycje: smutne zakończenie - "Poczwarka" Terakowskiej; z nazwą miasta - "Miasto Aniołów", "Dobrego złodzieja przewodnik po Las Vegas"; z ekranizacją: "Eragon", "Opowieści z Narnii", "Zmierzch" (książka jest dość dobra), "Igrzyska śmierci", "Przedwiośnie", "Folwark zwierzęcy" (świetna jest); ma więcej jak 100 lat - "Jestem kotem", 90% lektur; oparta na faktach "za kwietnymi polami" (o pierwszej lekarce w Japonii); tylko jedno słowo w tytule: "Polactwo" Ziemkiewicza (MUSISZ przeczytać tą książkę, albo chociaż wysłuchać, jest audiobook na YT); z autorem ci nie pomogę, bo bym musiała inicjały znać; jak wyżej, ale na pewno doszperasz się choćby lektur, które będą miały odpowiednią cyferkę w wydaniu ;P; co najmniej dwóch autorów: 90% podręczników szkolnych :D; autorem jest mężczyzna: "7 pigułek Lucyfera"; czego nie przeczytałaś w szkole, nie wiem; z kolorem: "Czerwone żywoty" (tak, o komuchach. Dziadostwo, ale kolor jest); Na ma w niej ludzi: myślę, że "Folwark zwiezęcy" możnaby nagiąć do tego, "Sny kota Warłapa" (świetna jest); romans: "Zmierzch" (powtórzę się), jakikolwiek harlequine od mamy, "Romeo i Julia", "Tristan i Izolda" (lepsze chyba); poradnik: "Jak wychować sobie rodziców", "Jak wytrenować sobie smoka", historyczna/polityczna: przewijało się już trochę tego, ale dorzucę jeszcze: "Michnikowszczyzna: zapis choroby" lub tegoroczne "Życie seksualne lemingów" Ziemkiewicza i "Serce Europy" N. Davisa; po angielsku: "Harry Potter"'a się dość dobrze czyta, ale czasami ze słownikiem, jak nie jesteś dobra w języku. Poza tym... powiedz, jak zaawansowana jesteś, bo ja często po angielsku czytam większość rzeczy; epistolarna: "Cierpienia młodego Wertera"; z imieniem też nie pomogę, jak nie wiem, czego szukać; w Europie: "Przygody Jakuba Wędrowycza", "Zasłona kłamstw", "Kroniki Temeraire'a", dość dużo wcześniejszych; co już czytałaś nie wiem ;P
    Mam nadzieję, że pomogłam. Czasami więcej wrzucałam, żebyś miała wybór. Wszystkie książki albo przeczytałam, albo co najmniej znam z fabuły i opinii. Co najmniej część jest dostępna w wersji audio na YT w dobrej jakości (ja tak "czytam" ostatnio dość często)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne jest to książkowe wyzwanie. :D Na pewno zrobię je w wakacje. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń