środa, 10 czerwca 2015

Pozytywnie pozytywni

Ja wiem, ja wiem... nie było mnie znów przez jakiś czas, ale ostatnio wypadł mi wyjazd. Nie będę wam tutaj zdawać z niego relacji, ale wybaczcie mi tą nieobecność. Może uda mi się jakoś wam to wynagrodzić. Dziś nie chcę zbyt wiele gadania. Kto by chciał jakiegoś pustego przynudzania. Dziś powiem wam, że wzięłam "dziesięć płytkich oddechów" i czuję się szczęśliwa. Dziś spotkałam się z przyjaciółmi, wyszłam na spacer z psiakami, wypiłam koktajl truskawkowy i uśmiechałam się.








No tak... zabrałam ze sobą na spacer aparat i w sumie się cieszę, bo mogę wam pokazać odrobinę mojej najbliższej okolicy. Uroki mieszkania na wsi... Następnym razem postaram się wam wrzucić zdjęcie Arisa, niestety dziś wszystkie jego ujęcia są do niczego, bo był strasznie ruchliwy... Także ten... witam w moim świecie ;) Podoba się? Czy raczej kiepsko? A jak wam mija czas?

PS.Czy tylko ja mam słabość do maków? Wyobraźcie sobie całe pole czerwone od tych urokliwych kwiatów... jeżeli będzie mi się chciało ruszyć swój zacny tyłek to przejdę się kawałek i zrobię wam takie zdjęcie. Może ;)


9 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie wiejskie widoczki, przypominają mi moje wyjazdy do babci w dzieciństwie :)

    try-to-touch-the-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym postem poprawiłaś mój skopany/przejechany/zdołowany humor :) Przynajmniej na chwilę ;)
    Śliczne zdjęcia, najbardziej podoba mi się zdjęcie numer cztery.
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodko. Co do kwiatów, ja uwielbiam kwiaty królewskie-lilie i irysy. A cza mi mija na nudnych książkach(a ponoć takich nie ma...) i szukaniu nowych lakierów do paznokci ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście wolę tulipany :)
    ania-ania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat dla mnie każdy kwiatek jest śliczny, a maki mają w dodatku taki żywy, czerwony kolor... Czyli jakbyś ruszyła ten tyłek to byłoby super :D
    Najważniejsze się uśmiechać, czuć się szczęśliwym. Nieważne, czy to byłby dzień spędzony cały dzień pod kołdrą, czy ze znajomymi, ważne, żeby pod koniec móc powiedzieć: czuję się szczęśliwa. Plus obowiązki, świat nie jest idealny dla leniwców ;)
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak... specjalnie poszłam, ale wczoraj wieczorem i w nocy lał deszcz, moje czerwone pole zostało wybrakowane i nie wygląda to ładnie na zdjęciu niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, no to klops. Przynajmniej w pamięci Ci został... ;)

      Usuń
  7. Bardzo ładne zdjecia! Też mieszkam na wsi, więc mam podobne widoczki haha :)

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    alexandrak-blog.blogspot.com KLIK!




    OdpowiedzUsuń
  8. mi sie marzy taka okolica!
    moze wspolna obserwacja?
    www.agnes-show.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń