wtorek, 6 października 2015

Dni pełne kolorów

Wspominałam wam już, że w piątek wybrałam się na rajd pieszy połączony z ogniskiem, prawda? Jeśli pamięć mnie zawodzi i tego nie zrobiłam, nadrabiam teraz. W mojej szkole co roku organizowane są piesze rajdy. Tegoroczny wypadł w piątek, a ja wraz z moimi znajomymi zdecydowałam się w nim uczestniczyć. Byłam co do tej wędrówki nastawiona dosyć sceptycznie, ale zostałam mile zaskoczona. Było naprawdę miło. Usmażyliśmy kiełbaski, spaliłyśmy z przyjaciółkami bułkę na węgiel... W ogóle był tam jakiś niepowtarzalny klimat. Siedzieliśmy sobie na rozścielonych na ziemi kurtkach i rozmawialiśmy. Podobało mi się to, że moja klasa trzymała się tam razem. Po prostu byliśmy. Bez podziałów, tak zwyczajnie. Poza tym w piątek odbył się pierwszy w tym sezonie trening. To też przepełniło mnie optymizmem. Przez wakacje naprawdę brakowało mi tych treningów, bo zdążyły się one na stałe wgryźć w moje życie i nie potrafiłabym ich odpuścić. Ale to jeszcze nie koniec przyjemnych wydarzeń. Rodzice zrobili mi niespodziankę i powiedzieli, że ten weekend spędzimy u mojej cioci. Musiałam co prawda odwołać swoje plany, ale uwielbiam przebywać u cioci, więc było dobrze. Weekend spędziłam naprawdę pozytywnie, odnalazłam swoją radość i mam nadzieję, że będzie takich więcej. Teraz niestety zamiast być na zawodach leżę w domu chora, ale jakoś to przeboleję. Nie byłabym w stanie pójść, więc nawet się przy tym nie upierałam. Mam nadzieję, że teraz częściej będę was odwiedzać. To, że jestem chora i fakt, że właśnie poprzez nudę spowodowaną chorowaniem w domu założyłam tego bloga w jakiś sposób mnie zmotywował. Tak więc mam nadzieję do zobaczenia niedługo. Teraz nie mam niestety jeszcze aktualnych zdjęć, bo aparat wciąż jest w naprawie, ale może następnym razem ;) Trzymajcie się cieplutko :)




8 komentarzy:

  1. Twoje wpisy czytam regularnie i z wielką pozytywną energią lecz nie przypominam sobie o wcześniejszym wpisie ogniskowym. Bardzo cieszę się że jesteś zadowolona z tego wypadu z klasą, mam nadzieję ze częściej będziesz bywala u cioći :)
    Pozdrawiam

    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa, też lubię aktywność :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Emanujesz dużą energią! Ile razy ja spaliłam coś na jakimś ognisku! Takie ogniska są najlepsze! :D Czekam na dużo zdjęć! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia :D U nas w szkole też są orgnanizowane takie rajdy, ale ja niestety na żadnym jeszcze nie byłam. Może kiedyś się wybiorę.... Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. To miło zę ciekawie spędziłaś weekend. Ja do pieszych rajdów nie mam przekonania, do samochodowych owszem ale jestem tam tylko w formie widza a nie kierowcy czy pilota rajdowego.
    Szybkiego powrotu do zdrowia :)

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że w mojej szkole nie ma czegoś takiego.. taka frajda.
    Szybko wracaj do zdrowia ! :)
    http://blogujzangie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie rajdy są genialne. Zawsze wtedy gadamy z całą klasą i jest mega świetnie. Fajnie, że spędziłaś ten czas w pozytywnym gronie. Mam nadzieję, że pokażesz jeszcze inne zdjęcia. ;)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    olucha20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń