sobota, 24 października 2015

Nie potrafię powstrzymać znikania

Coraz rzadziej wchodzę na bloga i za nic nie potrafię tego powstrzymać. A chcę. Wspomnienia zapisane w tej formie ze mną zostaną, a poza tym dzięki blogowi mam was. To jest wspaniałe móc poznawać innych ludzi, ich historie i razem z nimi ekscytować się ich radościami i smucić porażkami. Dlatego naprawdę chcę tu zostać. Do napisania tego posta zmotywowała mnie przyjaciółka, Iza, która stwierdziła, że długo nic nie dodaję. Więc usiadłam i piszę. Iza u mnie nocowała i jestem z tego bardzo zadowolona. Brakowało mi takiego spędzania z nią czasu w ilościach masowych. Przyniosła ze sobą naszą starą "przyjaciółkę:, to znaczy głowę lalki, którą pewnego letniego dnia zdjęłyśmy z płotu. Tak, ta głowa zdecydowanie nadal mnie przeraża. No i cieszę się, że zrezygnowałyśmy z oglądania horroru. Tak więc zamiast oglądać coś, co nie pozwoliłoby nam później zasnąć, zabrałyśmy się za robienie "cżelendży" :) Było przy tym naprawdę masę zabawy no i kłopotów. Zastanawiałam się nad opublikowaniem wam któregoś z nich, ale niestety, problemy techniczne ze sprzętem mi na to nie pozwoliły. Mogę wam tylko opowiedzieć, że miałyśmy naprawdę masę zabawy przy not my arms challenge oraz przy malowaniu na ślepo. Ten pierwszy nagrywałam z myślą o was. Niestety, aparat uciął w połowie nagrywania i się wyłączył. Wiecie jakie to było straszne podejść do niego po tym wszystkim i zobaczyć, że nic z tego nie wyszło? :( Ale przynajmniej był fun, a to dla mnie najważniejsze. Dziś wybieram się jeszcze na urodziny. Kto wie, może i z nich zdam wam relację? A teraz pozdrawiam was serdecznie. Opowiadajcie co tam u was :)




10 komentarzy:

  1. Ja to jestem w Kazimierzu Dolnym (więcej na blogu).
    Pozdrawiam
    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem jak to jest kiedyś bardzo chcesz, a nie Możesz. Ty bardzo pragniesz częściej wpadać na bloga, inni pragną przykładem... Wziąć się do nauki. Szkoda że twój aparat szwankuje...
    Pytasz co tam u nas, u mnie?
    Wydaje się być dobrze ale nie jest. Lubię jesien - kolory, książki, zimno, park... Ale jest jeszcze szkoła. Nie można pogodzić pasji, bloga i szkoły nie zaniedbując niczego. Ty zaniedbujesz bloga, a ja swoją pasje ponieważ o szkołę tak naprawdę nie muszę się martwić. Ale cóż, czasem trzeba pomyśleć i o nauce.
    Ciekawy post :3
    I do tego mój durny długi komentarz :3
    Pozdrawiam
    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Heeej,czemu dawno nie było Cię na moim blogu?! :D
    Czyżbyś zapomniała? ;)
    Cieszę się, że napisałaś posta :)
    Ostatnie zdjęcie wymiata xD
    CHCE SIĘ ŻYĆ-BLOG ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Hey :D
    Fajnie, że końcu coś wstawiłaś, szkoda że tak rzadko bywasz :/ ale przecież nic na wymuszenie nie powinno się robić.
    Pierwsze co jak zobaczyłam ta lalkę to takie skojarzenie z Anabel. Trochę przerażające..
    Szkoda że nie wyszło z nagraniem challenge.
    pozdrawiam!

    szare-oczy-blondynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie udało Ci się tego nagrać ... Bardzo chętnie bym obejrzała. Ta lalka jest fajnie przerażająca :) Dobrze że miło spędziłaś czas i fajnie się bawiłaś przy challengach. Życzę Ci dużo takich chwil :) Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Aparat się wyłączył ale najważniejsze są wspomnienia , one i tak zostaną z nami :) Ta głowa lalki jest straszna :D
    http://anonimoowax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Popieram innych. Ta lalka, a właściwie jej głowa jest strasznie straszna. Lubisz horrory? Ja bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Horrory mnie przerażają i sama z pewnością nie mogę ich oglądać ;)

      Usuń
  8. Ja uważam, że do pisania zmuszać się nie powinno, bo to widać, jak post jest wymuszony i napisany bo *tak trzeba*. Ja jak nie mam pomysłu to nie piszę ;)
    Ja tam horrory lubię, chociaż nie powinnam bo później mam podobnie jak ty- nie mogę zasnąć i wszędzie widzę te przerażające twarze :o
    Pozdrawiam!
    /Agrafka
    you-always-be.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hah, takie babskie spotkania są najfajniejsze :D Pisz dalej, fajnie się czyta twojego bloga :) Ostatniego zdjęcia nic nie przebije :D

    OdpowiedzUsuń