niedziela, 17 stycznia 2016

Co tu się dzieje?

Proszę państwa, co tu się w ogóle dzieje? Nie potrafię ogarnąć tego, jak wiele fantastycznych rzeczy dzieje się w moim życiu. Mój ostatni post dotyczył meczu, na którym byłam i zobaczenia Matta na żywo. Nie spodziewałam się, że podobny wyjazd szybko się powtórzy, a tymczasem co? Wczoraj, czyli 16.01. znów znalazłam się na Podpromiu. Nie wiem jakim cudem mój przyjaciel zorganizował dla nas bilety na mecz Asseco Resovia Rzeszów-Lotos Trefl Gdańsk.


Do Rzeszowa zabrała nas mama przyjaciela. Kiedy dotarliśmy pod halę poczułam ogarniające mnie emocje. Przyjechaliśmy stosunkowo wcześnie, z uwagi na nasze słabe miejsca. Nasze bilety wskazywały sektor E2, więc woleliśmy zająć stojące miejsca przy barierce czy też usiąść na schodach. Kiedy zajęliśmy dla siebie miejsca na halę zaczęły napływać tłumy ludzi. Do tej pory jeździłam wyłącznie na mniej ważne mecze, więc taka ilość ludzi tylko podniosła emocję całego wydarzenia. Kibice Resovii są najlepsi, przekonałam się o tym już niejednokrotnie, teraz jednak, kiedy sama uczestniczyłam w takim wydarzeniu wszystko było dla mnie bardziej, mocniej.



Uczestnictwo w takim wydarzeniu na żywo to dla mnie naprawdę coś wielkiego, zupełnie innego, niż oglądanie transmisji w telewizji. Na meczu zabrakło co prawda Kurka, którego naprawdę chciałabym zobaczyć, nie grał także Mika, ale mimo to chłopcy pokazali nam dobrą siatkówkę. Gospodarze wygrali 3:0 fundując tym sobie awans na trzecie miejsce w tabeli. Naprawdę niezwykłe widowisko. Na długo nie zapomnę tego bliskiego spotkania z podziwianymi przeze mnie siatkarzami.



Marzeniom trzeba pomagać się spełniać, więc pomagajmy :) Bo tylko spełniając marzenia możemy być szczęśliwi :)

25 komentarzy:

  1. Fajnie, że spełniasz swoje marzenia i dobrze się przy tym bawisz. Tylko tak trzymaj! Nigdy nie byłam na żadnym meczu siatkówki, ale kiedyś chciałabym się na takim znaleźć, bo w sumie oglądanie tej gry na żywo jest z pewnością całkiem interesujące :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję Ci, że spełniasz swoje marzenia i (powtórzę się) życzę Ci, aby w 2016 roku spełniło się ich jeszcze więcej:D Ja też chcę w tym roku spełnić swoje marzenie i pójść na mecz, nie siatkówki, ale piłki nożnej. Może się spełni, może nie:) Chociaż biletem na mecz siatkówki też bym nie pogardziła;)
    Pozdrawiam:D
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję, że spełniłaś swoje marzenia. Spotkanie na żywo idola musi być świetne!

    with-ideas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje kochana! Spełniaj swoje marzenia dalej :*

    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje kochana! Spełniaj swoje marzenia dalej :*

    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Super !
    Fajnie że spełniasz swoje marzenia! :) :):)
    http://zapiski-nastolatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę ! :D
    Masz racje, że emocje są o wiele większe, gdy przeżywamy coś na zywo ;)

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję, że spełniłaś swoje marzenia! To naprawdę fantastyczne przeżycie zobaczyć coś takiego na żywo. Musisz mieć kochanego przyjaciela. :D
    Zapraszam: neversaynever171.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ojezus ostatnio Polacy przywazszają sami siebie! cudowne mecze! <3

    http://lovely-july-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje spełnienia marzenia (tak się to pisze...?). Zobaczenie na żywo kogoś takiego musiało być wspaniałe :) Podoba mi się zdanie "Marzeniem trzeba pomagać się spełniać, więc pomagajmy!"

    KLIK - JESTEŚ U MNIE!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie że w ostatnim czasie życie tak miło Cię zaskakuje ;) Oby tak dalej :D Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni.blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz szczęście :) Gratuluję i zazdroszczę - w pozytywnym sensie oczywiście,że spełniasz swoje marzenia.


    Nowy post:http://zyjewmoimwlasnymswiecie.blogspot.com/2016/01/zaczytana.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że znowu udało Ci się być na meczu! Fakt faktem, siatkówka wzbudza ogromne emocje. Marzeniom trzeba pomagać, same z siebie się nie ruszą i się nie spełnią, chociaż potocznie mówi się inaczej. To jeszcze raz, mam nadzieję, że zobaczysz jeszcze nie jeden mecz
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super! Skoro lubisz siatkówkę, to spełniaj marzenia z nią związane!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Marzeniom trzeba pomagać! P.S Odpowiedziałam na Twoje pytania pod poprzednim postem na moim blogu.
    Mój blog ♥- klik

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej, gratulacje. Świetnie, że udało Ci się udało. Ja osobiście nie przepadam za siatkówką, ale szanuje :)
    Sama aż zazdroszczę, że spełniasz marzenia :D

    http://uciekajac-przed-zyciem.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się w 100%! Marzenie same się nie spełniają, trzeba im troszkę pomóc :)

    Zapraszam do zadania pytań o podróżach i nie tylko z chęcią odpowiem: http://collectionoftravelsmemories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie jestem fanką siatkówki ale gdyby udało mi się zorganizować bilety na jakiś wyścig to bym się spakowała w pięć minut i siedziała w pierwszym lepszym samolocie mimo iż boję się latania.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapraszam do konkursu: *KLIK*. Do zgarnięcia jest zestaw kosmetyków, a wystarczy poklikać w linki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć! Hey! Hallo! ¡Hola привет!
    Nie, nie umarłam, jestem. Tylko zniknęłam… (Taki już mam brzydki zwyczaj) Wątpię, żeby ktokolwiek mnie tu jeszcze pamiętał, ale warto spróbować. Czy wspominać, że wracam do pisania? Myślę, że kto zechce, zajrzy i sam się przekona…

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciesze się ze spełniasz swoje marzenia :)
    Zapraszam do mnie :)
    http://nadziejanazycie.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratulacje! Kolejne twoje spełnione marzenia! :*
    http://zapiski-nastolatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudownie, że Twoje marzenia się spełniają! :) jak to dobrze, że masz przyjaciela, który jakby nie było pomógł Ci w tym ! Świetnie! Pozdrawiam
    nataliakupczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudownie, że Twoje marzenia się spełniają! :) jak to dobrze, że masz przyjaciela, który jakby nie było pomógł Ci w tym ! Świetnie! Pozdrawiam
    nataliakupczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń