wtorek, 5 stycznia 2016

Najlepszy dzień życia-spełniajmy marzenia!

Znowu trochę nie pisałam, ale chyba po prostu nie czułam takiej potrzeby. Nie działo się nic, co chciałabym tutaj opisać. Minęły święta, spędzone w rodzinnej atmosferze, sylwestrowa domówka ze znajomymi z klasy, nowy rok. Ale dopiero dziś poczułam, że definitywnie muszę się czymś z wami podzielić. W Nowy Rok sporządziłam listę rzeczy, które chciałabym zrobić w 2016r. Były to przede wszystkim moje marzenia. Znalazła się tam też pozycja głosząca "Spotkać na żywo Matta Andersona". I wiecie co? Dziś moje marzenie się spełniło! Ostatnio chodziłam przygnębiona, bo nie udało mi się zorganizować początkowo transportu, a później zabrakło biletów. Dziś jednak wraz z moimi przyjaciółmi, Dominiką i Kacprem stwierdziliśmy, że naprawdę pragniemy tam pojechać i wiecie co? Zmobilizowaliśmy się, Kacper porozmawiał ze znajomymi i pojechaliśmy na mecz. Było masę zamieszania, bilety, które ludzie rezerwowali na miesiąc przed wydarzeniem zorganizowaliśmy na trzy godziny przed wyjazdem, autobusy mieliśmy na styk i potrzebne było naprawdę spore tempo. Jednak dla tego wydarzenia naprawdę było warto. To był być może najlepszy dzień w moim życiu. Co prawda skład gospodarzy składał się głównie z rezerwowych, ale liczyło się to, że pojawił się tam Matthew. Wcześniej smutnym wzrokiem obserwowałam, jak dodał na instagram zdjęcie z informacją, że jest już w Polsce. A później, tego samego dnia pojechałam na mecz Zenitu i Asseco. Miałam łzy w oczach, kiedy znalazłam się na hali, kilka kroków obok mojego idola. To było tak fantastyczne przeżycie... Mam nadzieję, że będzie więcej takich wydarzeń w moim życiu, bo to naprawdę niesamowite. Szkoda, że przez goniący nas czas nie zdobyliśmy autografów ani zdjęć, ale mimo to... Love you Matt!





17 komentarzy:

  1. wow też byłam na tym meczu :) w którym sektorze siedziałaś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę Ci aby twoje marzenia nadal się spełniały. Fajnie, że sie zmobilizowaliście i byliscie na tym meczu. GRAT!
    Atkas - Niedługo nowy post!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że udało Ci się spełnić swoje marzenie, wiem jaka to satysfakcja i szczęście. :)
    Pozdrawiam!

    zakuta-lancuchami-wspomnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super że udało Ci się spełnić swoje marzenie :) Już na początku roku możesz wykreślić jedno z nich :) Gratulacje :) Oby wszystkie postanowienia Noworoczne doszły do skutku :) Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni. blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że udało Ci się spełnić swoje marzenie:) Życzę Ci, aby reszta Twoich marzeń też się spełniła i, żebyś spełniła wszystkie swoje postanowienia na ten rok:D
    Pozdrawiam;)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo też uwielbiam siatkówkę! Prawdę mówiąc miałam być na tym meczu, ale niestety nie wypaliło. Cieszę się, że chociaż Tobie sie podobało!

    http://cudaawianki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że spełniło się twoje marzenie! Najważniejsze to w nie wierzyć :) Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    http://queen-ofbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia i ciekawe notki <3

    Coś czuję, że będę wpadała tu codziennie :3

    Zapraszam do mnie :*

    Wspólna Obserwacja :) ?

    http://believeinhimselfx33.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie że spełniasz swoje marzenia :):)
    zapiski-nastolatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post masz bardzo fajnego bloga i piszesz bardzo ciekawie oby tak dalej ! Emotikon smile
    obserwuje i licze na to samo Emotikon smile !
    ZAPRASZAM DO MNIE NA GIVEAWAY -> dblazkowska.blogspot.com.ZAPRASZAUM GIVEAWAY U MNIE!

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz szczęście, mi nigdy by się nie udało ogarnąć wszystkiego tak szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Łał, to rzeczywiście jest przeżycie. Kto by nie myślał, że to najlepszy dzień jaki tylko mógłby mieć ;). Oby więcej takich pozytywnych niespodzianek.
    Swoją drogą po 4,5 miesiącach wracam do pisania...Pamiętasz mnie jeszcze? :)
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, to musiały być super! Obyś miała więcej takich niesamowitych przeżyć! Tego Ci życzę! :D

    zapraszam do mnie :) CrazyTusiaBlog

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale zazdroszczę! Moim takim małym marzeniem jest wybranie się na mecz z calutką rodziną, aby poczuć te emocje na żywo. To nie to samo co telewizor :D

    http://pauuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń